Strona główna » Rozwój duchowy

Teoria punktu widzenia

11 lipca 2009 brak komentarzy

Patrząc na stojący na parkingu samochód z odległości kilku metrów nie sposób nie zauważyć, że wygląda on inaczej z przodu, z tyłu i z boków: prawego i lewego (w zależności choćby od intensywności światła), choć tak naprawdę to ten sam obiekt. To zupełnie oczywiste i nikt się nad tym nie zastanawia, przyjmując to za całkowicie naturalne. To proste ćwiczenie pokazuje, że zmiana perspektywy daje nowy wgląd, pozwalając tym samym na poszerzenie horyzontów i lepsze zrozumienie.

point_de_vueSchemat punktu widzenia (patrz: rysunek obok*) jest banalnie prosty. Obserwator zmienia swoją perspektywę przechodząc kolejno od miejsca oznaczonego literą „A”, poprzez „B”, „C”, aż do „D”. W ten sposób ma możliwość doświadczania różnych punktów widzenia i różnych wglądów. I tak w pozycji „A” obserwator może zobaczyć „m”; w pozycji „B” zobaczy „e”; w pozycji „C” dostrzeże „w” a w pozycji „D” ujrzy „3”. To oczywiście tylko niektóre możliwości. Pokazując ten rysunek niektórym swoim znajomym miałem okazję przekonać się o różnorodności jego interpretacji. Jednym kojarzył się z piersiami, innym z górami, w zależności od punktu widzenia. To jasno i wyraźnie dowodzi tego, że każdy z nas jest inny, widzi i odbiera świat na swój własny sposób, nawet, kiedy wszyscy patrzą na to samo. Ta różnorodność punktów widzenia jest bogactwem świata człowieka, jego możliwości i różnorodności.

Każdy z nas ma swój punkt widzenia. To, co jest problemem dzisiejszego człowieka, to jego brak zrozumienia dla innych punktów widzenia. Zdecydowana większość ludzi woli kłócić się z innymi, wszelkimi możliwymi sposobami narzucić innym swoje racje, swoje zdanie zamiast spróbować zrozumieć odmienny punkt widzenia. Ludzie, relacje, związki, organizacje, systemy funkcjonują w ten sposób, starając się za wszelką cenę, nawet siłą, narzucić innym swój punkt widzenia jako jedyny słuszny albo właściwy. Punkt widzenia staje się swoistego rodzaju racją stanu, której albo trzeba bronić na wszelkie możliwe sposoby, albo zmusić innych do jej przyjęcia.

Dlaczego? W pewnym sensie wynika to z faktu, że człowiek ma niesłychanie silną tendencję do identyfikowania się ze swoim punktem widzenia. Ta identyfikacja sprawia, że jego otwartość i gotowość na zmianę perspektywy maleje do minimum. Innym z powodów jest powszechnie realizowany program walki, rywalizacji i konkurencji pomiędzy ludźmi. Narzucenie komuś swojego punktu widzenia jest pierwszym krokiem do zdominowania drugiej osoby i ograniczania jego wolności. W dalszej kolejności następuje narzucanie odpowiednich zachowań, sposobu bycia, działania, stylu życia. W końcu okazuje się, że człowiek tak naprawdę realizuje jakieś chore wizje i halucynacje religijne, społeczne, polityczne, życiowe czy nawet partnerskie albo towarzyskie. To także jedna z przyczyn powstawania toksycznych relacji międzyludzkich. Nieumiejętność zmiany perspektywy ma także niebagatelne znaczenie w ocenie problemów, wydarzeń, sytuacji, z jakimi każdy człowiek styka się w swoim życiu. To także kwestia postrzegania samego siebie i swojego życia. To także kwestia sposobu postrzegania innych.

Umiejętność znajdowania innej perspektywy daje szansę na dokonywanie optymalnych wyborów. To szansa na wolność i niezależność, a także możliwość kształtowania swojego świata.

Punktem widzenia bardzo często posługuję się w kontaktach z innymi ludźmi. Po prostu lubię przedstawiać swój punkt widzenia i obserwować jak np. reaguje mój rozmówca. Takie podejście pozwala mi zorientować się na ile rozmówca jest otwarty i gotowy na akceptację i zrozumienie mojej perspektywy a na ile stara się ją zmienić. To niezwykle cenna informacja. Jeśli już na poziomie zwykłej rozmowy dochodzi do prób zmiany czyjegoś stanowiska, czyjejś perspektywy, to w dalszej kolejności taka relacja ma szansę stać się toksyczną, gdzie jedna ze stron będzie starała się wpływać także na pozostałe elementy takie jak choćby postępowanie, zachowania czy decyzje.

Teorię punktu widzenia z powodzeniem można stosować w różnych sytuacjach. Na przykład do rozwiązywania problemów. Jakiś czas temu dostałem zlecenie wykonania tłumaczenia tekstów z polskiego na francuski. Teksty te były streszczeniami opracowań historycznych, wykonanymi przez innych tłumaczy z niemieckiego na polski. Zrobiłem pierwszy tekst – jakieś pięć stron i utknąłem. Praca dalej nie chciała iść a ja wymyślałem przeróżne inne rzeczy po to tylko by nie siąść do tłumaczeń. Zrzędziłem przy tym niczym stara baba nad jakością streszczeń i kompetencjami innych filologów. A czas uciekał. A terminy powoli zaczynały ścigać. A ja zupełnie świadom nadal wymyślałem teorie usprawiedliwiająco-krytyczne, które świetnie tłumaczyły moje ociąganie się z zabraniem się do dalszej pracy, łapiąc się przy okazji na tym, że jestem uparty i nie chcę za boga zmienić swojej perspektywy, swojego punktu widzenia. Znudzony całą sytuacją i marazmem z tego wynikającym wziąłem pewnego wieczoru kartkę papieru i na środku napisałem „tłumaczenia tekstów” i zakreśliłem w kółko. Moja rozpiska punktów widzenia wyglądała następująco:

A: nudne, trudne ( głównie słownictwo dotyczące wszystkich obszarów życia w XVII i XVIII wieku), czasochłonne, nie mam ochoty tego robić, streszczenia napisane fatalnym językiem, wkurza mnie to, że muszę poprawiać czyjeś niedoróbki, nie wiem czy sobie z tym poradzę, nie wiem czy zdążę, do dupy to wszystko;

B: no dobra nudne to i trudne, nie lubię tego, wolałbym tłumaczyć jakieś inne teksty, ale muszę zrobić te, bo się zobowiązałem, pewno będę siedzieć nad tym całymi dniami i nocami, no i mam nadzieję, że wyrobię;

C: to dla mnie nowe, ciekawe i inspirujące doświadczenie, możliwość poszerzenia swojego słownictwa, zdobycie doświadczenia i wprawy w tłumaczeniu tego typu tekstów, możliwość poszerzenia swojej wiedzy (jak się okazało w toku pracy, te teksty były niesłychanie interesującym punktem widzenia niemieckich badaczy na historię także Polski, miałem okazję dowiedzieć się różnych rzeczy, których nie naucza się na lekcjach historii w polskiej szkole), dobra okazja by poćwiczyć pokorę, cierpliwość i dyscyplinę (tego typu teksty wymagają skupienia, systematyczności, cierpliwości i zdyscyplinowania przy ich tłumaczeniu).

Punkt „C” okazał się strzałem w dziesiątkę. Zmiana perspektywy na poziomie mentalnym i przyjęcie nowego punktu widzenia pozwoliło mi na odblokowanie przepływu energii i uporanie się z łatwością z pracą. Powiem tylko tyle, że pierwszy tekst (5 stron) robiłem cały tydzień, po zmianie punktu widzenia bywało, że w ciągu jednego dnia robiłem po pięć stron. Ta praca była dla mnie naprawdę ciekawa i inspirująca.

Teorię punktu widzenia z powodzeniem można stosować do rozwiązywania różnego rodzaju problemów i sytuacji. Danie sobie pozwolenia i gotowość na zmianę perspektywy jest tak naprawdę początkiem zmian. Pamiętając o tym przy różnego rodzaju relacjach międzyludzkich, w różnego rodzaju sytuacjach czy zdarzeniach człowiek ma szansę na znajdowanie najlepszych rozwiązań i budowanie przyjaznych relacji. Teoria punktu widzenia to narzędzie i tylko od jego użytkownika zależy do jakich celów i z jakim skutkiem je wykorzysta.

(*) – na podstawie książki A. Leonarda: „To Ja tworzę świat w którym żyję” Artykuł opracował rob“RoB”

VN:F [1.8.1_1037]
Rating: 9.6/10 (8 votes cast)
Teoria punktu widzenia9.6108

W tym wpisie wyłączono możliwość pozostawienia komentarza.