„Rytuały” – zagrożenie społeczeństwa
Uwaga!! Artykuł jest dozwolony od lat 18 ponieważ opisuje [rytuały] i jego treść jest bardzo niebezpieczna, dlatego też proszę się zastosować do ograniczenia wiekowego. Osoby niepełnoletnie powinny skorzystać z pomocy rodziców lub zaniechać czytania. Osoby, które mają problemy z ciśnieniem powinny przed zapoznaniem się z materiałem skorzystać z porady lekarza lub innego specjalisty.
Wszelkiej maści [rytuały] od dawna towarzyszą człowiekowi w życiu codziennym. W różnych dziejowych okresach rytuały przeżywały swój renesans i zgodnie z zapotrzebowaniem do życia powoływane były stare magiczne rytuały lub też ku uciesze gawiedzi „produkowane” były nowe. [Nowe rytuały] stawały się okazalsze, bardziej skomplikowane a tym samym dzięki zapewnieniom ich twórców ich moc miała być większa. Dzięki możliwości ich powtarzania nieliczne [magiczne rytuały] przetrwały do czasów obecnych, lecz o zgrozo okazało się, że zostały „wyparte” przez rytuały XXI wieku.
- Magiczne rytuały XXI wieku.
Pierwszy [magiczny rytuał], jaki wdarł się do naszego życia wykonuje zaraz po wejściu do domu ponad 80% społeczeństwa. Po szybkim zdjęciu okrycia wierzchniego pierwsze, co zrobimy to włączenie magicznej skrzynki z obrazkami. Trzydzieści lat temu trzeba by było do takiego urządzenia podejść i przycisnąć stosowny przycisk nazwany przez twórcę włącznikiem, ale – obecnie służy do tego pilot. Sam pilot to ho! ho! super magia najeżona kolorowymi przyciskami a każdy z nich ma ściśle przyporządkowaną funkcję i znaczenie. Oczywiście nie wszyscy wiedzą jak to się dzieje, że na ekranie (obecnie plazmowym) pokazują się kolorowe obrazki i gdy do wytłumaczenia posłużymy się technicznymi zwrotami takimi jak „fale” czy też „energia” okaże się, że mamy do czynienia z urządzeniem paranormalnym a to już zakrawa na użycie magii. Tym samym telewizor plasuje się na pierwszym miejscu listy zagrożeń poprzez swoje magiczne oddziaływanie na społeczeństwo. Gdyby ktoś spytał, jakie jest to zagrożenie? to udzielę prostej odpowiedzi. Telewizor rzuca na człowieka urok. Ślęczenie godzinami przed telewizorem wskazuje na zauroczenie, ponieważ po za nim człowiek świata nie widzi dlatego też jeśli się znajdzie w waszej sypialni to?! – wiadomo jakie będą tego efekty.
- Rytuały internetowe
Nie wiem czy wiesz, ale internet to iście szatańskie zagrożenie, ale nie, dlatego że w nim siedzi szatan. To nie o to chodzi. Dłuższy pobyt w internecie wywołuje pewne reakcje psychofizyczne o charakterze podobnym do zachowania samego szatana. Powinieneś również wiedzieć, że [rytuały magiczne] wykonuje się w określonym miejscu i czasie, dlatego też, jeśli do internetu zasiadasz z pewną regularnością możesz być pewien, że masz problem. Problem jest jeszcze większy, gdy prowadzisz swojego, „bloga” bo w tym momencie twoja niby anonimowość pryska jak bańka mydlana a ty jesteś zmuszony do wykonywania [codziennych rytuałów]. Na pytanie „kumpla” co robisz? z pewnością udzielisz prostej odpowiedzi – skanuję komputer. O tak. To [codzienny rytuał], jaki należy wykonać, gdy nie daj Borze twój „blog” zdobędzie popularność. Typowe zabezpieczenia dla twojego komputera są niczym dla wygłodniałego „śliniącego się wilka” a jak to nie zadziała to liczba spamu lub złośliwych komentarzy zmusi ciebie do [codziennego rytuału] ich usuwania. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że to właśnie „wilk” używa magii, ponieważ nikt nie potrafi logicznie wytłumaczyć tobie jak to się dzieje – ale się dzieje. Wspomniałem wcześniej o szatanie i chyba łatwo się domyśleć, dlaczego i kto to jest.
- Codzienne magiczne rytuały i czary
Oczywiście nie będę się rozpisywał o rytuałach magicznych z użyciem świecy do rozkochania opornego chłopaka czy też wody święconej do wypędzania zła z domu. Po co? O tym wszystkim piszą wszyscy. To wszystko zostało zastąpione przez nowoczesne rytuały a prostym przykładem może być modlitwa poranna przez SMS. Nikt już chleba nie naznacza znakiem krzyża przed pierwszym jego ukrojeniem, bo w markecie kupujemy pokrojony. Aby rozkochać chłopaka to przez internet zamówić możemy, feromony, które pobudzą go do działania. Jesteśmy nowocześni, dlatego też, gdy ktoś mówi nam o odpowiednim oddychaniu czy też medytacji i skupieniu patrzymy na niego jakby był z innej epoki. Tylko – no właśnie? Dlaczego gdy coś zaczyna się dziać złego lub też nasz organizm pracujący na nowoczesnych środkach przeciwbólowych mówi dosyć sięgamy po coś, co uważaliśmy wcześniej za przejaw kołtuństwa i zabobon. I właśnie to jest najbardziej niesamowite, ponieważ dla niektórych potrzebny by był raczej cud niż ratunek w wykonaniu jakiegokolwiek [rytuału]. W rzeczy samej [rytuału magicznego], ponieważ przepływ energii lub też centra energetyczne zwane czakramami czy sama aura ludzka to bujdy na resorach. Dlatego też, jeśli ktoś przypadkiem trafi do bioenergoterapełty jako ostatnia „deska ratunku” a ten zacznie wymachiwać rękoma lub będzie je wnosił do góry w geście dziękczynnym to w tym momencie należy się jak najszybciej ewakuować z gabinetu. Przepraszam, że tak to opisuje, (nie mam zamiaru nikogo obrażać) ale taki schemat postępowania bioenergetoerapełty jest opisywany na stronach ostrzegawczych. Gdy już opuszczasz wspominany gabinet to pamiętaj, aby to zrobić tak, by nikt ze znajomych ciebie nie widział, ponieważ sam możesz być posądzony o wykonywanie jakiś [rytuałów magicznych] i narazisz się na plotki. Zresztą plotek nikt nie czyta, ale jakby, co to o tobie i dziwnym zachowaniu wiedzą wszyscy. Dlatego też pod żadnym pozorem nie wolno stosować różnych symboli obcej kultury w domu oprócz tych powszechnie przyjętych. Jak zobaczy coś takiego sąsiadka to „umarł w butach” Podpowiem tutaj przykład. Modna swojego czasy była sztuka feng szui, dlatego też, jeśli na ścianie wiszą dwa obrazy obok siebie, ponieważ według wschodniej filozofii szczęście chodzi parami to powinieneś natychmiast to zmienić. Zdjąć jeden, aby ta dwoistość natury nie rzucała się w oczy lub nawet posunąć się o krok dalej i pozostawić gołe ściany. A nóż widelec ktoś się tam dopatrzy czegoś dziwnego i magicznego i problem gotowy. Najlepiej pozostawić gołe ściany i to w dodatku pomalowane na biało. Bo nie wiem czy wiesz – kolor to też energia, przepływ, emenacja, dlatego też znowu mamy do czynienia z czarami. Bacz, aby, na co dzień również zachować ostrożność, ponieważ to, co uważasz za normalne i właściwe może być odebrane przez innych jako odstępstwo od przyjętych ram kulturowych. Ostatnio z wielkim zainteresowaniem przeczytałem artykuł o sektach. Po zapoznaniu się z powyższym przeżyłem szok. Okazało się, że zbytnia dbałość o wygląd a w tym noszenie garniturów i krawata może oznaczać fakt wstąpienia do sekty. Natychmiast poszedłem do garderoby i zlustrowałem jej zawartość. Niestety nie wyszedłem z niej zadowolony, lecz teraz wiem, dlaczego podczas ostatnich wyborach jeden pan (nie będę wskazywał palcem) występował w swetrze, który potem osiągnął wysokie noty na aukcji „allegro” Po prostu nie chciał się narazić na pomówienia i żarty o wstąpieniu do sekty. Zycie płata jednak figle ponieważ pisząc ten artykuł nie zdawałem sobie sprawy że mogę być posądzony o to że założę własną sektę. Otóż w miesiącu wrześniu tegoż roku okazało się że założyłem „kościół scjentologiczny” Listy do kościołów i urzędów zastały rozesłane w moim miejscu zamieszkania aby poinformować mieszkańców że ….No właśnie. Szkoda że na to nie wpadłem wcześniej i nie poprosiłem o pieniądze na budowę takiego kościoła z Unii Europejskiej. Normalnie szok ponieważ widać jest że osoba czytająca ten artykuł była pod jego ogromnym wrażeniem :-) Dlatego takie pomówienie. Można by nawet powiedzieć że zręczna „Psychomanipulacja”. Biorąc pod uwagę datę opublikowania tego artykułu oraz założenia kościoła scjentologicznego to widać że szybko mi poszło. Niczym cud gospodarczy. Być może używałem jakiegoś [rytuału] aby przyśpieszyć cały ten proces Kto to wie?
Ale wiecie, co – mam nadzieję, że nikt się nie doczepi do mojego porannego rytuału. [Rytuał] golenia który odprawiam o tej samej porze i jeśli się okaże, że i to jest niewskazane to jak ja będę wyglądał. Przepraszam – jeszcze jedno. Okazuje się, że miłe i potoczne życzenie „na zdrowie” gdy ktoś kichnie to również obraz zabobonnego myślenia i powrót do średniowiecza. Ale! Oczywistym jest to, że po takim życzeniu nikt nie będzie zdrowszy a samo kichnięcie to sygnał wskazujący na to, że coś z naszym organizmie „szwankuje” dlatego też życzenie zdrowia dla takiej osoby jest miłe i jak najbardziej wskazane. Czyżby życzenie „na zdrowie” ktoś brał na poważnie jako formuła magiczna??
Przepraszam za ten satyryczny obraz magii i rytuałów, ale mam nadzieję, że się ubawiliście przy czytaniu tak jak ja przy pisaniu. Zabobony są w śród nas i sami nowe tworzymy obrażając się na stare bo już są przestarzałe. Widać jest że rytuałem możne być wszystko i to w dodatku magicznym dlatego też na zdrowie.
Autor – Mirosław Mazur
© Mirosław Mazur12.10.2009. wszystkie prawa zastrzeżone