Ruch Nowej Ery – nowa religia czy nowa sekta
Od pewnego czasu można zauważyć stale rosnące zainteresowanie sprawami szeroko pojętej ezoteryki, astrologii, rozwoju duchowego, medytacji, niekonwencjonalnego leczenia czy też zdrowego odżywiania, które to praktyki są przez ich zwolenników pojmowane jako pragnienie powrotu człowieka do natury i zespolenia z kosmiczną świadomością.
Przyświeca im przy tym holistyczna wizja propagująca intuicyjny ogląd świata oraz poznanie mistyczne łączące cielesność ze sferą sakralną, jako uzupełnienie pojmowania rozumowego. Zrodzony w kontrkulturze lat siedemdziesiątych ruch New Age nie tylko przetrwał epokę zimnej wojny i okres przekształceń postkomunistycznych, ale wydaje się, że wręcz niepostrzeżenie zatacza coraz większe kręgi zdobywając znaczące rzesze zwolenników.
New Age jest niewątpliwie niezmiernie ciekawym zjawiskiem społecznym, rozwijającym się na coraz większą skalę, które jak się wydaje, w znaczący sposób zaczyna zmieniać naszą rzeczywistość. Pojawiające się coraz liczniejsze rozważania kulturoznawcze oparte na skrupulatnych badaniach naukowych i trwający w tym zakresie dyskurs, wyraźnie wskazują na istniejącą zależność pomiędzy New Age a tendencjami współczesnej kultury. Wśród uczonych panuje zgoda, co do opinii, że ruch jest fenomenem kompletnie amorficznym i trudnym do zdefiniowania. Jedni rozpoznają w nim „niewidzialną religię” (Thomas Luckmann, 1996; 1999), inni określają jako duchowość alternatywną (Sutcliffe, Bosman, 2000). Przy czym alternatywność odnosi się, w tym przypadku, do możliwości dokonywania wyboru spośród propozycji oferowanych przez współczesną kulturę. Zmiana terminologii, nie zmienia jednakże faktu, że naukowcy mają spory kłopot z określeniem samego pojęcia New Age, które jest dosyć niejasne i trudne do zdefiniowania.
Ruch Nowej Ery jest całkowicie spontaniczny, wypływający z indywidualnej potrzeby rozwoju wewnętrznego, poszukiwań nowych odpowiedzi na stare pytania, nowych alternatywnych dróg, nowych doświadczeń, nowej świadomej odpowiedzialności za własne życie. Nie stoi za nim ani żadna instytucja, ani struktura, ani jakikolwiek centralny system zarządzania. Nie ustanawia go żaden Kościół, ani jakakolwiek sekta z mistrzem lub guru na czele. Nie jest religią i nie jest ideologią. Nie posiada żadnej politycznej czy religijnej doktryny lub programu. Opiera się na prostej wierze w indywidualne przebudzenie własnej, nowej świadomości, dzięki której każdy człowiek będzie w stanie odnaleźć prawdę w samym sobie, jak również swoją prawdziwą naturę, co z kolei przybliży go do odpowiedzi o sens życia, – z założenia szczęśliwego i pełnego miłości.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że ideologia i ruch Nowej Ery mają coraz silniejszy wpływ zarówno na światową kulturę czy ekologię, ale także niejednokrotnie również na politykę. Przypomnijmy chociażby premiera Donalda Tuska mówiącego o polityce miłości i budującego na tej maksymie swoją pozycję oraz idącego w ślad za nim Jarosława Kaczyńskiego głoszącego hasła uwolnienia języka polityki od agresji i zastąpienia go językiem miłości. W przypadku premiera, spójny i trwały przekaz trafił do wyborców i spotkał się nie tylko z poparciem, ale, – co ważniejsze,- ze zrozumieniem. I to pomimo, że jeszcze do niedawna, mówienie w polityce o miłości i wybaczaniu, w naszej europejskiej rzeczywistości byłoby nie tylko śmieszne, ale oznaczałoby raczej samobójstwo polityczne. Paradoksalnie Donald Tusk mówiący o cudach okazuje się być bardziej przekonujący niż prezes Kaczyński nawołujący do czynów i obsesyjnego szukania zdrajców ojczyzny i narodu polskiego. Abstrahując od kontekstu walki wyborczej obu oponentów, wygląda na to, jakby coraz większa grupa społeczeństwa stawiała na polityka wskazującego spokojną ale konsekwentną transformację, opartą na wzajemnym szacunku jako drogę do lepszej przyszłości. I nawet jeśli czasem mu nie wychodzi, otrzymuje duży kredyt zaufania. Polityka miłości zwycięża z polityką agresji.
Również na arenie międzynarodowej można znaleźć wiele podobnych odniesień. Adam Zamojski w „New Age, filozofia, religia i paranauka” pisze: „…Robert Mueller, były dyrektor biura Sekretarza Generalnego ONZ U.Thanta, wydawca Norman Cousin czy działacz światowego ruchu na rzecz pokoju Donald Keys twierdzą, że New Age Movement doprowadzi niebawem (miało to się stać w roku 2000) do stworzenia jednego Światowego Rządu reprezentującego Planetarną Świadomość (planetarny Consciousness)” (Nomos”, Kraków 2002, str. 131)
Przykłady można mnożyć. Jednak obserwując sposób rozprzestrzeniania się ruchu Nowej Ery trudno nie zgodzić się z Merylin Ferguson (The Aquarian Conspiracy), która z entuzjazmem pisze o prężnie działającej i wciąż rozwijającej się potężnej sieci, mającej za sobą całą siatkę wpływowych osób, najwybitniejszych umysłów naukowców, filozofów, mężów stanu i wielkich osobistości, którzy działają na rzecz stworzenia nowego świadomego społeczeństwa i nowego porządku. Mówimy tu o wszelkiego rodzaju grupach terapeutycznych, religijnych, ekologicznych, ale również o pojawiających się jak grzyby po deszczu doradcach duchowych i biznesowych, liderów życia kulturalnego, gospodarczego i politycznego, lub o zwykłych grupach towarzyskich. Dzięki sieci, powstają wciąż nowe ośrodki doskonalenia duchowego, jak np. Ośrodek Kena Keyesa w Kalifornii, który zasłynął ciszącym się ogromną popularnością kursem zatytułowanym „uzdrawianie wewnętrznego dziecka”, czy też, również kalifornijskie, centrum ruchu intelektualnego i miejsce kulturotwórcze, -Instytut Esalen, gdzie narodził się Human Potential Movement (ruch ludzkiego potencjału).
Sieć to także cała działalność prasowa i wydawnicza książek, kaset wideo oraz płyt o tematyce New Age. To interaktywna telewizja ITV nadająca programy wróżbiarskie, w których osoby prowadzące, „doświadczeni specjaliści”, oprócz stawiania kart, nawołują do rozwoju duchowego, do miłości, wybaczania, medytacji i życia zgodnego z naturą. To również specjalna muzyka odpowiednia do tychże medytacji, obrazy energetyczne z aniołami, techniki relaksacyjne i techniki doskonalenia, nowatorskie techniki psychoterapeutyczne, spotkania, wykłady, seminaria czy też prelekcje propagujące nowe myślenie. To masowo powstające galerie i sklepy ezoteryczne, porty duchowe, jak również miejsca mocy będące celem licznych pielgrzymek. To cały olbrzymi sektor gadżetów o charakterze amuletów, talizmanów, oraz specjalnych remediów służących do ochrony energetycznej. Krótko mówiąc, sieć, to pewnego rodzaju szczególne kręgi społeczne skupiające coraz większe rzesze ludzi, których celem jest głoszenie „nowej prawdy” prowadzącej do pewnego rodzaju transformacji osobowości i rozwoju duchowego, opartych na fascynacji medytacjami i naturą traktowaną jako byt ożywiony.
Prekursorzy Nowej Ery, bo tak siebie nazywają, głoszą, że życie, to nie tylko sprawy materialne, ale też, – a może przede wszystkim,- życie duchowe. Twierdzą, że propagują pozytywną, proekologiczną filozofię i sztukę myślenia, która ma pomóc w przebudzeniu i stworzeniu nowej, jaśniejszej wizji świata, w którym ludzie są wolni i szczęśliwi. Uczą otwartości, tolerancji oraz zrozumienia siebie i drugiego człowieka. Niczego nie nakazują, nikogo nie osądzają, dają każdemu prawo do wolności, do błędów, do poszukiwań, do własnych wyborów. Mówią o kosmicznej świadomości przekraczającej świadomość indywidualną, do której wszyscy jesteśmy podłączeni, a określenie „Bóg” odnosi się bardziej do procesu kosmicznego niż do potężnej istoty z judeochrześcijańskiej lub islamskiej religii.
Wierzą, że już wkrótce nastąpi kres dotychczasowej cywilizacji i na ziemi nastanie Nowa Era, – Era Wodnika. Opierając się różnych przekazach, a przede wszystkim na przepowiedniach starożytnych Egipcjan i Majów, zapowiadają nadchodzący czas zmian, który ma nastąpić w 2012 roku. Sprzedają wizję nadchodzącego „złotego wieku” – New Age, – o którym Alice Bailey, teozofka i założycielka Arcane School, już w latach 30-tych XX wieku mówiła, że „ludzkość napełni się światłem, które poszerzy jej możliwości i zmieni podejście do spraw światowych” (Dorota Hall, New Age w Polsce, Wyd. Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2007, str.44). O prekursorach epoki pisała, że będą to: „ludzie praktyczni, którzy mocno stoją na ziemi, a jednocześnie mistyczni i jasnowidzący, którzy żyją w świecie ducha, wnoszą inspirację i iluminację do codzienności” (jw.).
21 grudnia 2012 jest ostatnim dniem Kalendarza Majów, ale jest to również dzień charakterystycznego układu planet na niebie. Ostatni raz taki układ miał miejsce prawie 12.000 lat temu, gdy wielki potop położył kres cywilizacji Atlantydy. Być może właśnie dlatego ta data jest tak chętnie wskazywana jako moment wejścia w Nową Erę oraz koniec naszej cywilizacji, takiej, jaką znamy, – epoki opartej na technologii nadwyrężającej równowagę ekologiczną ziemi. Ma to być czas globalnego przebudzenia i “przeskoku świadomości” całej planety na wyższy, bardziej duchowy poziom. Wejdziemy w Erę Wodnika, która ma „…kończyć okres niezgody i wojen, dominacji chrześcijaństwa, jak również zbytniego zaufania do racjonalizmu, a rozpocząć czas spokoju, pokoju i obfitości, jedności wszystkich religii, harmonijnego współistnienia i współdziałania sfery rozumu i intuicji.” (Dorota Hall, New Age w Polsce, Wyd. Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2007, str.44).
Trudno nie zauważyć, że zjawisko New Age, zapoczątkowane i spopularyzowane hasłami i zrywem wolnościowym hipisów w okresie kontrkultury lat 60-tych i 70-tych jest nierozerwalnie związane ze współczesną kulturą popularną. Rozczarowanie religią i zinstytucjonalizowanym Kościołem, który przestał być wiarygodny w swoich skostniałych strukturach, nastawienie na promowanie postaw indywidualistycznych i wszechwładny konsumpcjonizm pchają ludzi do poszukiwania alternatyw dla dotychczasowego sposobu myślenia. Wydaje się, że ruch New Age jest odpowiedzią na kryzys materialistycznej wizji świata i mocno zaznaczonego we współczesnej kulturze procesu detradycjonalizacji (Paul Healas). Wychodząc naprzeciw nowoczesnym potrzebom New Age wskazuje nowe, stare wartości w atrakcyjnie marketingowo sposób, kładąc nacisk na osobiste doświadczenie, osobiste sacrum i własną intuicję, czyli autorytet wewnętrzny, zamiast na dotychczasowy autorytet zewnętrzny, jakim była właśnie instytucja Kościoła. Daje proste i konkretne odpowiedzi, daje nadzieję i daje wybór. Niby znane, a jakże nowe. Nowe, bo świadome.
Harmonia, szczerość, jasność
Sympatia, światłość, prawda!
Nikt już nie zdławi wolności!
Nikt nie zakuje ducha w kajdany!
Mistyka obdarzy nas zrozumieniem
i człowiek znów zacznie myśleć!
Dzięki Wodnikowi! Dzięki Wodnikowi!
(„Era Wodnika” z musicalu „Hair”, 1966r)
Artykuł opracowała Katarzyna Nowocin-Kowalczyk







