Rośnie zapotrzebowanie na egzorcystów
W artykule „Rośnie zapotrzebowanie na egzorcystów” tytuł z Wiadomości – Gazeta.pl dowiadujemy się ze Egzorcyzmy są jak najbardziej potrzebne w naszym kraju. Czyż nie jest to dziwne i zarazem zastanawiające. Jeszcze tak niedawno mówiło się o tym, że praca egzorcysty to bzdura i zabobony a teraz dzięki wiadomościom bezpośrednim dowiadujemy się o tym, że egzorcyzmy a tym bardziej egzorcyści są jak najbardziej mile widziani w świecie duszpasterskim a tym bardziej w świecie kościoła katolickiego.
Egzorcyści mile widziani i potrzebni? I tu rodzi się pytanie. Czyż wyklinani egzorcyści świeccy niedouczeni i niewyświeceni przez kościół katolicki są tak naprawdę tylko naigrawaniem się z szatana, czy też wątpliwą formą zarobkowania? Przecież nie tylko chodzi tutaj o szatana. Przecież egzorcyzmy to również odprowadzenie dusz lub duchów tam gdzie jest ich miejsce. W piśmie świętym czytamy, że po tym jak Człowiek umrze dusza trafia tam gdzie przyszła, czyli wprost do Boga. Mówi też o duszach nieczystych, które bez celu (rozumianego przez tą samą księgę) „wałęsają” się po świecie materialnym, czyli po naszej ukochanej zanieczyszczonej ziemi (i zdewastowanej przez człowieka). Ziemia jest tym światem materialnym, która może zaistnieć dzięki wcieleniu się w istotę ludzką, (czyli materialną w naszym świecie). Po co i dlaczego pozostawiam domysłom osobom duchowym, który na wszystko mają odpowiedź, lecz dla was pozostawimy własne domysły. Gdy uważacie, że źle wybraliście będąc na tym świecie sami sobie zadajcie pytanie. Po co właściwie tu jesteście. Czyżby tylko po to, aby zmaterializować z góry nałożony plan duchowego oświecenia. Egzorcyzmy byłyby wtedy niepotrzebne. Sami wybraliście wiec jesteście. A diabeł lub szatan, który chce przedrzeć się do naszego świata, (bo sam nie może, bo również jest stworzony przez boga jak czytamy w piśmie świetnym) po cóż chciałby się wedrzeć do naszego świta za pomocą człowieka. Na portalach katolickich możemy przeczytać” to sam Człowiek musi wydać pozwolenie, aby być opętany przez szatana”? Po co? Po co też jest teraz szkolonych więcej egzorcystów. Czyżby nastąpiła jakaś epidemia tak jak ptasia grypa. Być może egzorcyzmy stały się modne i każdy człowiek który nie może poradzić sobie w świecie materialnym takim egzorcyzmom chciałby się poddać. A może końcu świat kościoła katolickiego zdał sobie sprawę z faktu, że egzorcyzmy są niezbędne w świecie materialnym i cywilizacji, która jest na skraju sądnego dnia. Wydaje nam się, że jednak trochę za próżno. Czas końca i tak został wcześniej ustalony. Człowiek i tak jest bezwolnym wykonawcą tego, co zostało już ustalone. Czyżby na próżno tekst ten jest pisany? W kodzie biblii czytamy. Od Człowieka i jego postępowania zależy jak będzie wyglądał nasz koniec. Czyżby szkolenie większej ilości egzorcystów miała ten koniec oddalić. Przecież wiele wypadków opętań wcale nie jest znana światu kościoła katolickiego. A gdyby tak przywódca państwa byłby opętany przez takiego szatana? Czy dopuściłby do swojego egzorcyzmowania. Przecież osoby opętane (tak jak my znamy parę przykładów) ze swojej praktyki same nie wiedzą, że są opętane. To ich rówieśnicy widzą ich dziwne zmiany i zachowanie. Zmiany osobowości i postępowaniu kierują ich do porady i działania egzorcysty. Wiele tu pytań i brak odpowiedzi ale to wszystko po to abyście sami sobie udzielili tej odpowiedzi. Dlaczego ktoś zapyta. Otóż okazuje się że człowiek nie jest bezwolnym wykonawcą planu wyznaczonego przez stwórcę. Ma możliwość podejmowania decyzji i od tego zależy jego być lub mieć. Dostać lub stracić ponieważ dostaliśmy wolny wybór z którego tak rzadko korzystamy.
Dzisiejsza prasa działanie egzorcystów widzi to w sposób następujący:
Wiadomości – Gazeta.pl
Jeszcze dziesięć lat temu działało u nas zaledwie czterech księży, którzy mieli oficjalne upoważnienia Kościoła do wypędzania diabła (czyli egzorcyzmów). Teraz jest ich 78, a za kilka miesięcy liczba przekroczy setkę! – Egzorcystę ma już prawie każda z 41 diecezji, a w wielu działa nas nawet kilku – mówi ks. Marian Piątkowski, krajowy koordynator egzorcystów. Choć Kościół dopiero kończy realizację planu „Egzorcysta w każdej diecezji”, już mówi się, że to nie wystarczy. – Najlepiej, gdyby przynajmniej jeden był w każdym dekanacie – mówią księża. A dekanatów, skupiających po kilka-kilkanaście parafii, mamy ok. pół tysiąca.
Opętań jest więcej przez muzykę i książki
Zwiększenie liczby egzorcystów to jeden z priorytetów Kościoła, bo szybko rośnie zapotrzebowanie na ich usługi. Choć nie ma statystyk, ile egzorcyzmów prowadzi się u nas rocznie, z szacunków wynika, że może to być nawet kilkadziesiąt tysięcy. – Opętań jest coraz więcej, bo rośnie zainteresowanie mistyką, okultyzmem i magią. Ludzie coraz bardziej wierzą, że pod wpływem „magicznych zaklęć” mogą sobie albo innym pomóc. Eksperymentują i potem się w tym gubią – mówi o. Aleksander Posacki, znany egzorcysta i demonolog, autor książki „Egzorcyzmy, opętanie, demony”. Według niego niebezpiecznie jest nawet czytanie poradników propagujących filozofię pozytywnego myślenia, od których wprost uginają się półki w księgarniach. – Oferują tani i naiwny optymizm. Przez to ludzie tworzą sobie w głowach zbyt pozytywny obraz siebie i zbyt ambitne, nierealne wizje przyszłości. Taka wiara w swoje szczęście, talizmany i przesądy może szybko doprowadzić do brutalnych rozczarowań i zniszczyć człowieka – dodaje ojciec.
Choć maleje już liczba zniewoleń wskutek korzystania z usług bioenergoterapeutów i cudotwórców, to dziecinne zabawy w wywoływanie duchów, a nawet słuchanie muzyki nadal pozostają groźne. – Są piosenki, które mogą prowokować słuchaczy do włączania się w śpiew, powtarzania słów i bluźnierstw skierowanych przeciwko Bogu i wierze – mówi o. Posacki.
Odgłosy pukania, słyszalne kroki, przemieszczanie się, pojawianie i znikanie przedmiotów, samoczynne otwieranie drzwi i okien, dziwne zachowanie zwierząt domowych – to najczęściej spotykane zjawiska w otoczeniu osoby opętanej. I choć opętani zwykle są świadomi, że wokół nich dzieją się rzeczy niespotykane, rzadko sami wzywają egzorcystę. – Najczęściej informują nas rodzina lub przyjaciele, którzy chcą pomóc opętanym.
Teks w całości „Wiadomości – Gazeta.pl”Zespół Antylicho.