Biały Magik artykuł z miesięcznika „Wróżka

Autor admin, 04/02/2006 14:22

Przesunięcie szafy może zmienić życie.

Tak było z mężczyzną, który cierpiał na samotność. W jego mieszkaniu w rejonie małżeństwa stała szafa. Mirosław Mazur poradził, aby przesunąć mebel i wkrótce mężczyzna, znalazł stałą partnerkę. Odwrotnie poradził ojcu nastolatki, która nie ciała się uczyć. W rejon wiedzy należało właśnie wstawić szafę. Ojciec nie mógł się nadziwić przemianie córki: ilekroć zajrzał do jej pokoju, ślęczała nad książkami.

Otaczają nas różne rodzaje energii. Ta, która jest duszą mieszkania, krąży koliście po pokoju. Jeśli napotka przeszkodę, zwalnia swój bieg i upośledza część naszego życia. Jeśli krąży zbyt szybko, to wywiewa z życia pieniądze albo wiedzę. Trzeba ją przyhamować. Wystarczy we właściwym miejscu postawić kwiatek. Nikt nie wie, jak to działa. Ale działa.

Złota rybka nie żartuje

Mirosław Mazur jest bioenergoterapeutą, radiestetą i od 10 lat konsultantem Feng Shui. Jednym z pierwszych w Polsce. Niekiedy dodaje do swoich konsultacji szczyptę białej magii. Ludzie często proszą go o pomoc w sprawach, których nie można rozwiązać rozumem. Bywają domy i mieszkania jakby przeklęte:, kto w nich zamieszka, temu życie się wali. Domy pełne duchów i rozmaitych myślokształtów. Mirosław Mazur zanim weźmie się do oczyszczania miejsc, musi rozpoznać tą energię: czy należy do ludzi, miejsc czy przedmiotów, są złe, czy dobre.

W pewnej przypowieści rodzice prosili złotą rybkę, by ich chory był zawsze szczęśliwy. Proszę bardzo, powiedziała rybka i dziecko umarło. Feng Shui działa podobnie. Spełnia wszystkie życzenia! Trzeba uważać, o co się prosi i o czym przy tym się myśli.

Pewien rozwodnik zapragnął ułożyć sobie życie po raz drugi. Powiedział, że chce spotkać kobietę, która będzie go kochała i zostanie jego żoną. Mirosław Mazur znając datę urodzenia mężczyzny i usytuowanie budynku, wyliczył, gdzie w jego mieszkaniu znajdują się rejony odpowiadające za różne dziedziny życia. Ustalił, jakim mężczyzna ten jest żywiołem i jakie strony świata i kolory są dla niego korzystne. Następnie zharmonizował przepływ energii w pomieszczeniu, a w rejonie małżeństwa polecił powiesić palmę i dwie czerwone papużki. Nalegał, żeby mężczyzna w trakcie mocowania tych papużek intensywnie wyobrażał sobie kobietę, dokładnie tyką, jaka miała być. Pan o zaleceniach zapomniał i wyobraził sobie ostrą scenę erotyczną. Bardzo szybko, spełniło się jego marzenie. Spotkał kobietę, która uwielbia seks, ale nie kocha go i nie chce być jego żoną.

Mirosław Mazur prowadzi długie rozmowy z klientami. Kogoś, kto marzy o domu, wypytuje szczegółowo:, z jakiego materiału ma być zbudowany, ile ma mieć pokoi oraz gdzie ma stać. Ludzie bardzo się dziwią. Tymczasem złota rybka nie zna się na żartach. Powiesz „dom” i nagle odziedziczysz starą chałupę na końcu świata, albo wielki zrujnowany pałac.

Także pazerność nie popłaca. Właścicielowi sklepu interes szedł kiepsko. Zamówił konsultację Feng Shui. Mirosław Mazur zastosował w rejonie bogactwa technikę okrągłego stolika. Uprzedził klienta, że to środek doraźny, jak antybiotyk. Gdy tylko finansowo stanie na nogi, musi ponownie przemeblować pomieszczenie. Inaczej rejon bogactwa może przytłoczyć inne sprawy w życiu. Już wkrótce sklep zapełnił się klientami, a kasa pieniędzmi. Mężczyzna zapomniał jednak o przestrogach. Po pół roku rozpadło się jego małżeństwo.

Feng Shui dzieli życie człowieka na 9 ważnych dziedzin: małżeństwo, sławę, bogactwo, rodzinę, wiedzę, karierę, pomocnych ludzi, dzieci i zdrowie. Każde miejsce ma swoje rejony, zwane Ba-gua, odpowiedzialne za te dziedziny: biuro, dom, mieszkanie, nawet biurko. Musi istnieć harmonia między Ba-gua. Tymczasem 80 procent klientów prosi wyłącznie o pieniądze! Pozostali przychodzą z kłopotami małżeńskimi. Nikt nie prosi o sławę ani o karierę!

Wypędzenie myślokształtów

Pewne spokojne małżeństwo zamieniło duże mieszkanie na mniejsze i od tej chwili przestało im się układać. Mąż zrobił się kłótliwy. Przyznał się, że zawsze, kiedy siedzi w kuchni ma ochotę pobić żonę. Okazało się, że poprzednio mieszkał tu pijak, który często bił swoją kobietę. W ścianach zostały jego negatywne myślokształty energie myśli i uczuć. Mogą być złe i dobre, żyją od kilku godzin do kilkuset lub więcej lat. Mirosław Mazur potrafi wskazać wahadłem miejsce, gdzie parę godzin wcześniej stał człowiek, któremu przez głowę przeleciała myśl:, „jaki brzydki jest ten obraz na ścianie!”

Do oczyszczania domu ze złych myślokształtów Mirosław Mazur używa dzwonków, specjalnych kadzideł i własnych myśli. Kiedyś oczyszczał mieszkanie swojej matki. Po kolei: korytarz, łazienkę, kuchnię, duży pokój… Do małego pokoju nie zdążył dotrzeć. Jakaś pilna sprawa zmusiła go do wyjścia z domu. Kiedy wrócił, matka opowiedziała mu, że podczas jego nieobecności w małym pokoju same zaczęły przesuwać się meble: łóżko, regał i fotel. Mazur swoim działaniem nagromadził w nim dużą siłę z całego mieszkania.

Zła energia działa jak cios pięścią: ma impet i porusza się po linii prostej. Dobre, łagodne siły lubią linie miękkie, kręte i obłe. Należy to uwzględniać przy wytyczaniu ścieżek w parkach, przy kupowaniu mebli i aranżowaniu wnętrza. Ponadto podobne przyciąga podobne. Złe myślokształty pomieszczeń wydobywają z człowieka negatywne emocje.

Klucz do nieba

Szczęście człowieka jest zamknięte na klucz. Żeby je wypuścić trzeba przekręcić klucz w zamku. Kluczem tym są nasze mieszkania, działki, samochody, miejsca pracy.

Pewne małżeństwo wykupiło dwa sąsiadujące mieszkania i połączyło je, przebiwszy ścianę. W poprzednim ciasnym mieszkanku byli szczęśliwi, teraz zaczęło się między nimi psuć. Ekspert Feng Shui złapał się za głowę. Po remoncie ubikacja znalazła się w sypialni. Małżeństwo jest żywiołem ognia, ubikacja żywiołem wody. A woda przecież gasi ogień. Podobnie łóżko (ogień) stało na wprost muszli klozetowej (wypływająca woda). Sytuacja owa nie tylko gasiła płomień pożądania, ale jeszcze je wypłukiwała. Mirosław Mazur polecił przesunąć łóżko i odgrodzić łazienkę kryształową kulką zawieszoną pod sufitem. Ponadto poradził małżonkom, by zrobili sobie wspólne zdjęcie. Mieli się na nim uśmiechać, a w trakcie fotografowania myśleć o najlepszych chwilach, jakie ze sobą przeżyli. Powiększone do dużych rozmiarów i oprawione zdjęcie zawisło w sypial­ni w odpowiednim miejscu.

Klucz do szczęścia pewnego zakładu blacharskiego leżał na zewnątrz. Źle się tam wiodło, dom był schowany na zapleczu. Ekspert wytyczył ścieżkę pieniądza. Polecił właścicie­lowi zakopać, co krok jedną monetę na trasie od ulicy do zakładu intensywnie wyobrażając sobie tłumy klientów. Wkrótce interes rozkwitł.

Biała magia

Gdzieś na swoich obrzeżach Feng Shui spotyka się z białą magią. Niekiedy Mirosław Mazur stosuje samą białą magię.

Pewien klient prosił o pomoc w interesach, bo nie szły tak dobrze, jak niegdyś. Rozejrzawszy się po wnętrzu pełnym przepychu ekspert pyta: Czy dał pan kiedyś cokolwiek innym? Nie mówi bogacz. Dlatego panu się nie wiedzie, pan się nie wypłacił losowi. Nie jest panu potrzebna ekspertyza. Po trzech miesiącach klient dzwoni. Od kiedy daję 200 złotych miesięcznie na kościół, zaczęło mi się wieść.

Pewna kobieta nie mogła się porozumieć z mężem. Nie chciał jej słuchać, przerywał, krzyczał. Małżeństwo zawisło na włosku. Mirosław Mazur polecił abym spisała w dziesięciu punktach to, co chciała powiedzieć mężowi. O określonej godzinie ekspert z daleka wyobrażał sobie, że trzyma rękę na jej prawym ramieniu i przesyłał jej uspokajającą energię koloru fioletowego. Tego dnia mąż po raz pierwszy wysłuchał do końca tej kobiety. Później zwierzyła się, że miała uczucie, jakby terapeuta trzymał rękę na jej prawym ramieniu.

Inne małżeństwo ratował na odległość, łącząc je w myślach złotą nicią. Oni siadali przy stole, on o nich myślał i przekazywał im energię miłości. Mówili potem, że odczuwali, jakby wchodził w nich przez stopy. Odbyło się to trzykrotnie. Za trzecim razem małżonkowie mieli leżeć w łóżku i trzymać się za ręce. Terapeuta wyobraził sobie, jak stają się całością. I stało się, co się miało stać.

Agata Bleja miesięcznik Wróżka


Komentarze zostały wyłączone.

Panorama Theme by Themocracy