Feng shui domu
Przytoczę tutaj krótką przypowieść, którą usłyszałem parę lat wstecz będąc gościnnie za granicą, która wskazuje bardzo jaskrawie to, czego jako ludzie nie bierzemy pod uwagę a w żaden sposób nie da się zastąpić.
Mistrz feng shui podążał drogą w celu przeprowadzenia konsultacji domu w odległej wsi. Było bardzo gorąco i strudzony drogą mistrz feng shui zwrócił uwagę na dom znajdujący się na uboczu. Postanowił poprosić o wodę i odpocząć chwilę. Zaszedł wiec na posesję gdzie przywitała go kobieta, która akurat czerpała wodę ze studni. Poprosił, więc o kubek wody i usiadł na ławeczce, aby odpocząć. Kobieta spojrzała na strudzonego mistrza i pomyślała, że taki strudzony starzec jak wypije tą zimną wodę przeziębi się wiec do kubeczka nasypała trochę wiórów drzewnych, aby nie pił tak szybko. Mistrz wziąwszy kubek zdenerwował się, że oto poprosił o wodę a otrzymał ją z niepotrzebnymi „śmieciami” lecz aby zaspokoić łaknienie zaczął ją pić. Musiał jednak uważać na pływające trociny, dlatego też pił powoli. Pokrzepiwszy się trochę zagadnął kobietę jak im się żyje a ta uradowana, że starszy człowiek nie obraził się na nią wskazała na nowo budowany dom prosząc go o radę. Mistrz feng shui niejako z obowiązku odwdzięczenia się zaproponował że jako konsultant obejrzy dom i oceni jego wartość energetyczną. Okazało się, że nowo budowany dom, budowany jest bez znajomości jakikolwiek zasad feng shui niemniej jednak widząc, z jakim zadowoleniem i dumę kobieta go po nim oprowadza postanowił ograniczyć się do prostych wskazówek. Podążając jednak dalej wiejską drogą zastanawiał się czy dobrze postąpił, ponieważ nie wyobrażał sobie, aby w takim miejscu w którym należy wykluczyć dobre feng shui domu można mieszkać razem z rodziną. Wyrzuty sumienia zamilkły, gdy doszedł do domu, w którym miał przeprowadzić konsultacje feng shui. Parę lat później mistrz feng shui podążał tą samą drogą i postanowił sprawdzić jak żyję się rodzinie. Gdy wszedł na posesję z domu wybiegły roześmiane dzieci, które otoczyły go kołem zapraszając do środka. Z domu wyszedł mąż kobiety trzymając ją za rękę dziękując mistrzowi za rewizytę. Oszołomiony mistrz poprosił kobietę o rozmowę i oddaliwszy się trochę zapytał.
Moja droga jak to jest, że mimo to, że dom nie spełnia żadnych zasad feng shui widać, że wam się tutaj żyje w szczęściu i zdrowiu.
Tak to prawda rzekła kobieta. Wiem, że dom nie spełnia żadnych zasad feng shui, lecz ty mój drogi mistrzu musisz pamiętać to, że tam gdzie w domu „gości” miłość żadne zasady nie są potrzebne. Dobre feng shui domu budowane jest również przez nas samych.
Powyższy przykład ukazuje nam wszystkim że szczęście rodzinne to uczucie jakim darzymy wszystkich członków rodziny. Dzięki temu atmosfera w domu jest taka jakim my sami jesteśmy a tworzymy ją codziennie. Poprzez poranny uśmiech, ciepłe słowo oraz odrobinę życzliwości w stosunku do swojej partnerki i dzieci które wychowujemy. Cóż na to sztuka feng shui. Czy może feng shui sztucznie wzbudzić miłość do drugiej osoby lub złagodzić nerwową atmosferę panującą w domu. Otóż feng shui może pomóc lecz nigdy takiej zdrowej atmosfery nie zapewni jeżeli sami tego nie będziecie chcieli. To właśnie tutaj powstają niedomówienia poprze lansowane w latach 90-tych publikacje które oferowały sztukę feng shui jako remedium na wszystkie bolączki. Feng shui nie jest sztuką dla samej sztuki.
Feng shui jest narzędziem z którego każdy może skorzystać lecz jeżeli ktoś nie chce to nie musi. Budowanie atmosfery domu lub jakiegokolwiek miejsca użyteczności publicznej zależy od naszego nastawienie dlatego korzystając z pewnych zasad kreacji życia bez zaangażowania własnego uzyskacie mierne efekty lub żadne. Kłótnie występujące w domu powstają z naszego udziału i oczywiście są pewne elementy które według feng shui w niewidoczny dla nas sposób wymuszają agresywne zachowanie lecz gdy one zostaną usunięte zmianie musi ulec nasze nastawienie w stosunku do nas samych. Naszych bliskich, rodziny. Wówczas musicie znaleźć drogę porozumienia z partnerem, dziećmi lub sąsiadką z którą stale się kłóciliście. Bardzo często zadawane jest pytanie które przez lata praktyki dźwięczy mi w uszach. Czy trzeba w feng shu wierzyć aby działało. Jest to niezwykle proste pytanie lecz odpowiedz na nie wprowadza w zakłopotanie niejednego adepta sztuki feng shui. Miałem niepowtarzalną szansę aby taką sytuację obserwować podczas wykładu konsultanta. Moim zdaniem mimo usilnych starań i tłumaczeń odpowiedź jest bardzo prosta. Nikt nie musi wierzyć w feng shui ponieważ nie jest to żadna religia która dzięki wierze istnieje. Zasady feng shui są logiczne i tłumaczą wpływ przestrzeni na zachowanie człowieka który w nim przebywa. Psychologia przestrzeni jest znana od dawna i nie jest tylko domeną feng shui ale poważnych prac naukowych.
Wystarczy poczytać prace naukowe które opisują „bioarchitekturę przestrzeni” jako aspekt naukowych rozważań, dociekań i końcowych konkluzji aby się przekonać jak przestrzeń oddziałuje na nas, ludzi. Oczywiście nie znajdziesz ich w internecie. Musisz poszukać w Bibliotece Narodowej lub innych ponieważ prace te zostały odłożone do konta. Były to lata 70-te dlatego prace stały się bezużyteczne ponieważ nastąpił rozwój „wielkiej płyty” i mieszkań które wszędzie były takie same. Idea posiadania własnego mieszkania charakterystycznego dla osobowości osób w nich zamieszkujących upadła ponieważ okazało się w praktyce że 90% z nich nie spełnia podstawowych kryteriów które były określane jako pozytywne. Feng shui nie działa wówczas gdy wierzysz że działa lecz w momencie postawienia pierwszego kroku. Pierwszym krokiem może być zmiana barw domu na weselszy ponieważ poprzedni był smutny. Następnym krokiem może być przestawienie łóżka w sypialni ponieważ miejsce to było nieodpowiednie ze względu na słabą jakość energetyczną pomieszczenia. Dzięki temu wstawałeś rano nie wyspany i rozdrażniony a cierpiała na tym cała rodzina. Czy trzeba w to wierzyć aby zmienić swoje nastawienie i zaakceptować miejsce w którym mieszkasz ponieważ jak do tej pory nie czułeś się tutaj komfortowo. Nie, nie trzeba w to wierzyć lecz coś z tym zrobić. To jest właśnie siła twórcza. Przeprowadzam aranżację mojego domu w którym ja sam oraz rodzina będziemy się czuli zdrowo i bezpiecznie. Dzięki przyjaznej atmosferze będziemy się kochać i szanować. To jest pierwszy krok. Następny będzie łatwiejszy jeżeli zaakceptujesz (a nie uwierzysz) w ten pierwszy. Tutaj powinienem odnieść się do twojej świadomości. Ale po co!! Przecież jesteś człowiekiem wiec nim bądź nie tylko dla siebie ale i innych ludzi.
