Strona główna » ezoteryka

Ezoteryka czy E-ezoteryka

23 listopada 2009 brak komentarzy

Ezoteryka jako taka, porusza się i propaguje inne postrzeganie rzeczywistości, rozwój duchowy. W jej obszarze zainteresowań leży zarówno człowiek i jego świat materialny jak również zjawiska określane mianem paranormalnych i inne wymiary rzeczywistości, w tym światy duchowe. Tych koncepcji, czasami zwanych szkołami, jest zresztą cała masa.


ezoteryka

Z elementów ezoteryki korzystają dziś nie tylko ludzie zajmujący się rozwojem duchowym czy osobistym, ale także psychologia, marketing, ogólnie rozumiane doradztwo czy alternatywne sposoby leczenia. To także określenie używane w stosunku do wiedzy tajemnej, którą mogli posiąść tylko wybrani, i która przeznaczona była tylko dla osób uprzywilejowanych. I to chyba jest dziś najbardziej eksponowanym i widocznym atrybutem ezoteryki. Gdziekolwiek by ona nie maczała swoich palców, od razu znajduje się właściwy autorytet, guru, mistrz, przewodnik duchowy, doradca, który poprzez fakt posiadania owej tajemnej wiedzy wie lepiej.

Patrząc na ilość publikacji w tym temacie, wydawnictw, forów dyskusyjnych, stron internetowych, ezoteryka, duchowość i elementy z nimi powiązane święcą dziś swój tryumf. Temat świetnie się sprzedaje sądząc po ilości kursów, szkoleń, wykładów, seminariów, a różnej maści guru od… wyznaczają coraz to nowe drogi i trendy rozwoju. Radosna, twórcza, niczym nieskrępowana i wolna działalność ezoteryczna, duchowa i związana z rozwojem osobistym kwitnie jak nigdy zarówno na rodzimym podwórku jak i tym za oceanem. W tym radosnym kontekście takie rzeczy jak Centrum Terapii Uzależnień Rozwoju Duchowego, kryzys, pandemie i wiele pomniejszych zjawisk i rzeczy są zastanawiające. Czyżby pozytywne myślenie i afirmacja „słodkiego miłego życia” przestały działać? A może to karmiczne obciążenie z powodu nabycia i posiadana wiedzy tajemnej? Czy też raczej wahadełko przekręciło się nie w tę stronę, co trzeba albo moc tajemniczej piramidy „yalalabalala” nagle wyczerpała się? Wobec powyższego zbawienną więc prawdą okazać się mogą słowa Mistrza Yody mówiące o tym, że moc jest wszędzie, w tobie, we mnie i między nami. Co w obliczu kryzysu i upadających firm mają do powiedzenia doradcy zajmujący się rozwojem firmy i kariery zawodowej jej pracowników, gdy zawiodła strategia nabijania klienta w przysłowiową butelkę? Oczywiście nie ma się co łudzić jeśli chodzi o odpowiedzi na te pytania, bowiem te odpowiedzi to także wiedza tajemna z gatunku ezoterycznej. Znają ją zapewne ci wtajemniczeni wybrańcy ze świecącym, złotym, twardym dyskiem na czole, na którym to zainstalowali aplikację setup o wdzięcznej nazwie civilization_JHWH_2013_for_ever.exe a dostęp do niej chroniony jest silnym kluczem szyfrującym RSA 8192 z algorytmem haszującym SHA 777. Cóż… pewien Nazarejczyk, co to dwa tysiące lat temu chadzał sobie po Galilei bez wahadełka, piramidki bądź jakiegokolwiek innego gadżetu mocy mawiał: „Po owocach ich poznacie”.

Tak więc obdarłszy co nieco Pannę Ezoterykę z szat, można w końcu przyjrzeć się jej wdziękom i co nieco pochędożyć :-). Słowo ezoteryka pochodzi od greckiego „esôtero” gdzie „esô” oznacza „wewnątrz”, czyli wszystko, co jest wewnętrzne, ukryte. W podobnym tonie brzmi okultym, pochodzący od łacińskiego „ocullo” oznaczające „ukrywać, trzymać w tajemnicy”. Oba pojęcia w jakiś sposób odnoszą się i czerpią także z innego greckiego pojęcia „gnosis” oznaczającego wiedzę, poznanie. W języku greckim słowo „esôtero” posiada swój antonim „eksôtero” gdzie „eksô” oznacza „na zewnątrz”. To dosyć interesujące i ciekawe rozróżnienie, o którym większość tych, którzy uważają się za ezoteryków zdaje się albo nie wiedzieć, albo nie pamiętać. To, co dziś nazywa się czasami ezoteryką, albo szkoła ezoteryczną, w której propaguje się takie czy inne podejście, ścieżkę rozwoju, jak również mniej lub bardziej zorganizowane, wspólne praktyki, czy też skupianie się na określonych rytuałach, tradycji, bądź prawach rządzących daną społecznością lub ich tworzenie jest w istocie nie ezoteryką, ale egzoteryką. Praktyka egzoteryczna, sama z siebie wymaga więc posiadania guru-mistrza, oświeconego i wtajemniczonego, który naucza innych o tym, co i jak. Bywa też, że inicjuje także swoich adeptów na określone poziomy rozwoju. Tym samym guru staje się źródłem wiedzy i poznania dla adepta. Adept staje się egzoterykiem, a jego wiedza i poznanie pochodzi z zewnątrz czyli od mistrza. Tymczasem ezoteryka mówi o wiedzy i poznaniu, które są ukryte i pochodzą z wewnątrz. I tu tak naprawdę zaczyna się cała zabawa, przewrotnie określona przeze mnie w tytule mianem „e-zoteryki”.

Osobiście mam ubaw po pachy, kiedy na przykład czytam jakieś wywody karmiczne. A to dlatego, że słowo „karma” oznaczające przyczynę i skutek, w dosłownym sensie znaczy „praca, działanie” tak więc pojecie przyczyny i skutku, w tym przypadku jest pojęciem wtórnym do pracy-działania. Interesująca koncepcja boga Karmana brzmi jak idea Boga-Sędziego Sprawiedliwego decydującego o losach świata. Zresztą ten ostatni, zapewne ze względu na swój podeszły wiek, ma sklerozę i cierpi na Alzheimera… w myśl kolejnej ezoterycznej prawdy jak na górze tak i na dole (tzw. Ezoteryczna szkoła hermetyzmu). Jedna z najzabawniejszych rzeczy, jakie ostatnimi czasy wyczytałem dotyczyła kanonu rozwoju duchowego i ezoteryki, czyli prawa przyciągania. Otóż pewien człowiek uprawiający biznes ezoteryczny polegający na propagowaniu rozwoju osobistego, w tym także ważkiego aspektu jakim są pieniądze i bogactwo, napisał, ze prawo przyciągania jest prawem działającym w całym wszechświecie, ale nie działa i nie skutkuje w przypadku pieniędzy. Do rangi casusów ezoterycznych, zasługujących co najmniej na ezoterycznego Oskara zaliczam także wypowiedzi niektórych ezoteryków, mówiące o tym, że osiągnęli oni ten sam stopień rozwoju duchowego i mocy co Jezus czy Budda. Niestety nie podają czy udało im się przemienić kroplę wody w kroplę wina, albo wskrzesić jakiegoś umarlaka. No chyba, że to wiedza tajemna i przeznaczona tylko dla wybranych.

Dziś tajemna wiedza ezoteryczna staje się powoli egzoterycznym biznesem sprawnie działającym w realiach gospodarki rynkowej. Dlatego zapewne w ramach akcji marketingowej nazywa się go ezoterycznym, bądź duchowym. Oczywiście nie ma w tym nic złego czy niewłaściwego. Wręcz przeciwnie. Bardzo dobrze, że z jednej strony rynek i klient mają okazję zweryfikować ten produkt, z drugiej zaś jest to wyzwanie dla samej ezoteryki i rozwoju duchowego, szczególnie w kontekście tego, jak owe prawdy i zasady ezoteryczne czy duchowe mają się do rzeczywistości i na ile działają, sprawdzają się i są skuteczne. Mam też nadzieję, że obecny kryzys zweryfikuje nieco pewne rzeczy w tej materii. Zresztą ten proces już się rozpoczął o czym świadczy rosnący syndrom niezadowolenia i pewnego rodzaju napięcia jaki jest wyczuwalny w środowiskach związanych z ezoteryką i rozwojem duchowym czy osobistym, a także rzesza rozczarowanych efektami i skutkami tejże radosnej działalności duchowej.
Myślę sobie, że taka dziedzina jak ezoteryka, rozwój duchowy czy osobisty ze swej natury są niesłychanie praktyczne i pragmatyczne, bowiem decydują o całokształcie życia człowieka i jego kreacji. Pracując na stanowisku kierowniczym zajmuję się nie tylko logistyką obiektu i zarządzaniem personelem w nim pracującym, ale także różnymi aspektami z zakresu relacji interpersonalnych, negocjacji z kontrahentami, sprawi z zakresu finansów, prawa i administracji. To dla mnie znakomita okazja do sprawdzenia w praktyce tej tak zwanej wiedzy ezoterycznej. Z ezoterycznego punktu widzenia nazywam to roboczo „metafizyką przepływu energii” i zajmuję się tym co określa się mianem rzeczywistości wibracyjnej bądź światem wibracji. To bardzo przyjemna i twórcza zabawa, bowiem przypomina układanie puzzli albo klocków. Wiem kiedy coś działa i dlaczego, wiem kiedy nie działa i dlaczego. Cała moja wiedza w tym temacie pochodzi… no właśnie z wewnątrz. Nie znalazłem tego w żadnym sekrecie ani szkole czy u jakiegoś guru lub w książce, choć przyznaję, że niektóre z tych rzeczy na pewnym etapie były dla mnie inspiracją do moich własnych poszukiwań. Od czasu do czasu spotykam też na swej drodze ludzi, którzy w jakimś sensie są zawiedzeni lub rozczarowani ową komercyjną ezoteryką, mają poczucie bycia oszukanymi, przysłowiowymi klientami nabitymi w butelkę. Sporo także jest niezadowolonych i sfrustrowanych. No ale jakoś mnie to nie dziwi. To, co obserwuję jako biznes ezoteryczny przypomina sprzedawanie artefaktu, albo instrukcji obsługi. Przypomina to handel oprogramowaniem, gdzie klient kupuje program pt. medytacja albo afirmacja z instrukcją do zainstalowania go w swoim komputerze czyli w swojej świadomości i umyśle. Po jakimś czasie okazuje się, że nie działa, bo albo sprzedawca nie zainteresował się tym czy klient ma odpowiedni system operacyjny by działało to poprawnie, albo, co zdarza się o wiele częściej, klient dostał wersję trial lub sherware. Cóż, guru-sprzedawca ma swoje wymagania… zresztą etyka biznesu też, klient też, a efekt jaki jest widać gołym okiem. To, co określa się mianem duchowości człowieka jest niezwykle delikatnej materii, bowiem to sacrum człowieka ukryte w każdym z nas. Od tych, którzy mienią się oświeconymi i wtajemniczonymi oczekuje się nie tylko szacunku i zrozumienia wobec owego sacrum w każdym człowieku ale także prawdy. Jeden z najznakomitszych nauczycieli i ezoteryków – jeśli można tak określić – jakiego gościła ta planeta, Jezus powiedział w tej kwestii niesłychanie znamienną rzecz, która jest fundamentem jakiegokolwiek rozwoju i od czego w ogóle zaczyna się rozwój: „Najpierw starajcie się poznać to, co dobre i sprawiedliwe w was samych”. To ezoteryka w najczystszej postaci, gdzie człowiek odkrywa to, co ukryte w nim samym, poznaje to, co dobre i sprawiedliwe w nim samym. Warto o tym pamiętać, gdy na swej drodze spotyka się egzoterykę podającą się za ezoterykę. Warto o tym pamiętać, gdy na swej drodze spotyka się guru, który mówi ci, że wie, co dla ciebie dobre i sprawiedliwe. Warto pamiętać o tym, że tak naprawdę duchowym mistrzem życia jest ten, który potrafi ci przypomnieć gdzie masz szukać tego co dobre i sprawiedliwe, gdy o tym zapomnisz.

© “Rob” 23.10.2009. wszystkie prawa zastrzeżone


Artykuł opracował robRoB

Porady zamieszczone w portalu Ezoterycznym Antylicho nie są objęta żadną opłatą, dlatego jeżeli skorzystasz doceń starania portalu. Pomóż innym wykazując się swoją świadomością i wspólnota międzyludzka. Wspieramy Fundację Polsat, która ratuje zdrowie i życie dzieci, które bez jej pomocy nie mają szans na wyzdrowienie. Możesz im pomóc – wyślij SMS o treści POMOC pod numer 7531. Koszt jednego połączenia wynosi 6,10 zł z Vat. Od 18 lat. Oczywiście twoja pomoc nie jest obowiązkowa jednak, powinieneś mieć świadomość, że pomagając innym pomagasz również i sobie. Oczywiście dziękujemy również wszystkim Nie ezoterykom którzy w różny sposób starają się przeszkodzić nam w działalności. Mamy nadzieję, że otrzymacie to, na co samo sobie zapracowaliście oraz sprawdzi się „Prawo Przyciągania” które tak lansujecie.


VN:F [1.8.1_1037]
Rating: 9.6/10 (9 votes cast)
Ezoteryka czy E-ezoteryka9.6109

W tym wpisie wyłączono możliwość pozostawienia komentarza.